KONTAKT

mgr Rachela Nowak

tel. +48 517 265 047 

email poradniaintimea@gmail.com

 

ul. Staroprzygodzka 48 

Ostrów Wielkopolski

ul. Dobrzecka 16a

Kalisz

 

  • Black Facebook Icon
  • Black YouTube Icon
Szukaj
  • Rachela Nowak

Domowa SEKSedukacja.

Aktualizacja: 18 mar 2019

Edukacja seksualna? Nie, nie, nie... moje dziecko jest za małe... zdecydowanie, nic mu do tego, niech się bawi zabawkami i ogląda bajki... W szkole będzie WDŻ to się dowie skąd się biorą dzieci i dlaczego dorośli się całują.

Muszę Cię zmartwić. Zazwyczaj dziecko w wieku szkolnym, gdy już przychodzi do rodziców z "tym" pytaniem, nie zadaje go, bo nie wie... Najczęściej ma już temat przegadany z rówieśnikami, lub korzystało z innych źródeł informacji (np. filmy, Internet), a jedyne po co przychodzi, to zderzenie swojej wiedzy małego "eksperta" z Waszym punktem widzenia. W grę wchodzić może też oczywiście zbadanie Waszej otwartości w tym temacie, oraz pewna myśl z tyłu głowy: "a nóż się jeszcze czegoś dowiem, czego Janek nie wiedział?"




Czym jest zatem nasza seksualność?


Pomimo panujących powszechnie przekonań, edukacja w obszarze seksualności nie zaczyna się i nie kończy na rozmowie o antykoncepcji. Sama seksualność człowieka, jest pewnego rodzaju wrodzoną, naturalną funkcją organizmu. Wrodzoną i naturalną - zapamiętaj.

Zaskoczę Cię! To ona w dużym stopniu decyduje o tym, czy podejmujemy z kimś kontakt interpersonalny. Przybiera ona różne formy i posiada wiele wymiarów. Zaskoczeniem dla wielu osób jest to, że ma ona nie tylko wymiar fizyczny – ja osobiście traktuję go, jako element końcowy całej układanki. Aby zyskać pełny obraz seksualności człowieka, nie należy pomijać aspektów psychologicznych (np. budowaniu zdrowej pewności siebie, kształtowaniu tożsamości), biologicznych (np. prokreacji) i kulturowych (np. rola kobiet i mężczyzn, kulturowe postrzeganie płci).

Nie... maluchów nie uczymy SEKSU!


Nawiązując do tego, że seksualność jest czymś naturalnym i wrodzonym, zwróćmy uwagę na ten aspekt wśród małych dzieci. "Nie, 2-3 latków nie uczymy seksu" - nawiązując do komentarza matki na jednej ze stron dotykającej tego zagadnienia. Tak jak w wielu innych obszarach funkcjonowania dziecka, tak i w tym obszarze, bardzo ważne jest, abyś to Ty, jako rodzic był tym, który przekazuje niezbędną wiedzę. Nie musisz zaczynać od "filmów instruktażowych" jak uprawiać sex, ale dostosować treści odpowiednio do wieku i etapu rozwoju dziecka.

Jeśli dziecko pyta - świetnie! Jeśli nie... warto znaleźć w sobie odwagę i samemu zacząć rozmowę. Czy można kształtować pewność siebie u 2-3 latka? Jasne, że można! Czy można zapoznać dziecko z jego własnymi częściami ciała? Wręcz trzeba! Czy można z nim porozmawiać na temat stawiania granic, aby wiedziało kto i kiedy może je dotykać? Jasne, że tak! Gdy przychodzi do Ciebie 3,4 latka/latek i pyta skąd biorą się dzieci, należy odpowiedzieć: "dowiesz się w swoim czasie?" Nigdy!

Kochani, to Wy jesteście na co dzień odpowiedzialni za kształtowanie swojego dziecka. Umysł dziecka można porównać do plasteliny... choć niekiedy trudno w to uwierzyć (szczególnie rodzicom, którzy po raz tysięczny uczą dziecko sprzątania własnego pokoju) jest ono istotką podatną na zmiany, w tym również zniekształcenia... To w największym stopniu od nas zależy, jaki kształt ono przybierze w dorosłości. Jeśli to Ty będziesz tym, który towarzyszy Twojemu dziecku podczas życia, to Ty będziesz instruktorem, który wspiera, wyznacza strategię i pokazuje jak ją wdrożyć w życie, to ono będzie sięgało po telefon Ciebie w chwili zwątpienia. Czy zawsze tak będzie? Pewnie nie... ale z pewnością będzie o to łatwiej, jeśli już teraz zaczniecie budować świadomą relację.

Pytanie nie brzmi: "czy moje dziecko jest gotowe na podróż po temacie seksu?" Pytanie brzmi: "czy to Ty jesteś gotowy/a żeby stać się przewodnikiem po tym temacie?"

Nie ma co liczyć, że dziecko pozostawione samemu sobie, nauczy się wspierających je wartości, kierunku myślenia. W całej batalii jaka toczy się wobec edukacji seksualnej małych dzieci, powinno się zwrócić uwagę na być może najważniejszy element - edukację rodziców.

Bez względu w jakim wieku jest Twoje dziecko, w jakiej kondycji, z jakim zakresem wiedzy... warto, abyśmy to my, jako rodzice byli tymi, którzy świadomie kształtują tę sferę u swojego dziecka.

Na przekór wszystkim, zaproponuję Ci – zadbaj o siebie, swoje relację, swoje samopoczucie, o ustawienie w odpowiedniej hierarchii swoich wartości, zdefiniowania swojej roli i celu w życiu. Dlaczego? Odpowiedź jest raczej klarowna. Twoje dziecko wejdzie w okres eksperymentowania, to jest pewne. Jednak jeśli będzie ono oglądało i uczestniczyło w procesie budowania udanego związku rodziców, będzie mogło obserwować i naśladować spełnioną mamę, czy tatę, którzy mają cel, do którego konsekwentnie dążą, którzy cieszą się życiem... to nawet, gdy z jakiegoś powodu zboczy z właściwych torów, łatwiej będzie na nie wrócić, niż dopiero je odkrywać...

Czas, który poświęcamy na komentowanie decyzji czy zdań różnych przywódców politycznych, duchowych, czy wytycznych WHO, powinniśmy zainwestować w nasze dzieci. Chyba, że temat seksualności jest tylko pretekstem i świetną furtką do tego, by kolejny raz udowodnić całemu światu swoją „świętość”, a dopiero gdzieś na samym końcu jest Twoje dziecko.


Jeśli jednak chodzi Ci o swoje dziecko... po prostu weź odpowiedzialność za nie, również w tym obszarze.


Pozdrawiam Cię i zachęcam do uporządkowania kilku myśli i zaplanowania działań, które uważasz, że jako rodzic powinieneś wprowadzać do swojego domu. Ponumeruj, co przyjdzie Ci z łatwością, jako pierwsze, a co zostawiasz na moment, gdy wejdziesz w większą wprawę rozmów ze swoim dzieckiem. Pamiętaj naturalność, transparentność i otwartość jest często ponad wiedzę ekspercką - której możesz nie mieć. Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym obszarze - zapraszam do kontaktu!


Trzymam kciuki,

Rachela

187 wyświetlenia