Szukaj
  • Rachela Nowak

Kobiecy mózg a depresja poporodowa.

Aktualizacja: 18 lut 2019



Depresja poporodowa to nie jest temat, który porusza się w szkole rodzenia,z koleżankami czy rodziną. Przecież zapach maluszka, cudowne małe ubranka, każda mała i urocza część jego ciała sprawia, że Twój organizm bombarduje oksytocyna. Endorfiny powodują, że nie możesz spać tylko ciągle wpatrujesz się w tego małego człowieka, który właśnie opuścił Twój organizm. Karmienie powoduje, że czujesz się potrzebna, nie zastąpiona. Nie przespana noc nie ma dla Ciebie znaczenia, bo to kolejny pretekst by spędzić z dzieckiem wspólną chwilę, z dala od obowiązków, które musisz realizować za dnia. Wszystkie położne na porodówce powtórzyły Ci, że skoro jesteś kobietą, to umiesz karmić, umiesz opiekować się dzieckiem, przewijać, uciszać i szybko nauczysz się co oznacza określona dynamika płaczu dziecka.



A co jeśli tak nie jest?


Co gdy po porodzie, skonfrontowana z małym człowiekiem i jego potrzebami czujesz się bezsilna, nie rozumiesz dlaczego ktoś tak bezczelnie zastąpił Twoje potrzeb - swoimi. Jesteś przemęczona, sfrustrowana, Twoje noce to koszmar a Twoje początki macierzyństwa nie wyglądają jak na wszystkich reklamach pampersa, blogach „supermatek” czy tak jak opowieści Twoich przyjaciółek.



1 na 10 kobiet w Polsce


Badania mówią, że jedna kobieta na dziesięć jest narażona na wystąpienie depresji poporodowej, która oczywiście może przybrać różny wymiar i stopień nasilenia. Wystąpienie depresji, ma wymiar wieloskładnikowy ale na pewno duże znaczenie w etymologii mają kwestię hormonalne. Dużą rolę przypisuje się również uwarunkowaniom genetycznym. Jak zatem funkcjonuje kobieta, która doświadcza tego stanu? Otóż, wbrew pozorom jest nadopiekuńcza, ciągle pobudzona, nerwowa, a jej reakcje są nie adekwatne w swojej eskalacji do istoty problemu. Bez przerwy doświadcza roztargnienia i rozdygotania. Najprawdopodobniej doświadcza w tym okresie kryzysu tożsamościowego, ponieważ trudno odnaleźć jej się w nowej roli, nie wspominając o przytłoczeniu spowodowanym poczuciem odpowiedzialności. Niestety to nie wszystko, do pogorszenia stanu takiej kobiety dochodzi jeszcze lęk przed zostawieniem przez partnera, irracjonalny lęk o życie swojego dziecka. Wcześniejsze stany depresyjne, depresja podczas ciąży, brak wsparcia ze strony najbliższych, trudne okoliczności rodzinne to wszystko to czynniki prognozujące wystąpienie tego stanu po porodzie. Matki za ten stan bardzo często obwiniają siebie, w końcu to ja jestem złą, niezorganizowaną, nie poradną, za mało doświadczoną mamą. Widząc znane kobiety, które zawsze na zdjęciach mają posprzątane domy, gładkie cery, muśnięte delikatnym, doskonałym makijażem, świetnie wymodelowane ciało tydzień po połogu, udaną relację z partnerem i „las” rok dookoła ze strony babć, cioć, kuzynek, przyjaciółek do pomocy. A Ty? No cóż... Jesteś sama! Tylko Ty i ono – dziecko. Wszystko to powoduje, że mama, która zaczyna ten wyjątkowy etap w swoim życiu, niejednokrotnie boi się o tym mówić, przecież żadna z nas nie chce być uznana za słabszą, szczególnie w tym okresie kiedy sił musi wystarczyć dla dwojga, co najmniej... Następnie uruchamia się poczucie winy, dlatego, że wszyscy uważają, że narodzenie dziecka to najszczęśliwszy moment w życiu kobiety. A Ty nie jesteś w stanie odpowiedzieć na swoje potrzeby, na dziecka ledwo co, a zza pleców odzywa się Twój partner z czułym pytaniem: „ Kochanie może dzisiaj spędzimy wieczór wspólnie”, kiedy Ty jedyne na co masz ochotę to wsadzić głowę w piach i zniknąć.


5 działań by usprawnić swoje początki w nowej roli


Jeśli doświadczasz tego stanu to nie musisz się czuć pozostawiona z tym sama, wystarczy kilka działań, które mogą usprawnić Twoje macierzyństwo, tym samym, poprawić Twoje samopoczucie, pewność siebie i komfort maluszka.


1. Od czasu do czasu zamówcie coś na obiad do domu albo zjedzcie na mieście.

2. Codziennie zrób chociaż jedną rzecz dla siebie - choćby pomaluj rzęsy.

3. Zaangażuj w jakąś stałą czynność swojego partnera- np. kąpanie, wieczorne wieszanie prania, wyparzanie butelki - to są rzeczy, które mężczyzna zrobi dobrze, o ile nie lepiej od Ciebie.

4. Mów o swoich emocjach otwarcie.

5. Ciesz się każdą chwilą, one szybko, za szybko mijają, a każda trudność to etap, który minie.

Pamiętaj! Nadal jesteś ważna! Jesteś całym światem dla choćby jednego człowieka więcej na tej ziemi. Nie możesz się poddać. Kobiece stany depresyjne po porodzenie, nie są uzależnione od kobiecych słabości, spójrz na nie jak na konsekwencje walki o odnalezienie się w nowej rzeczywistości. A jeśli jesteś osobą, która zna taką kobietę, pomóż jej i bądź czujny na jej potrzeby, nie przechodź obojętnie.

Ściskam Cię i kibicuję,

Rachela

0 wyświetlenia

KONTAKT

mgr Rachela Nowak

tel. +48 517 265 047 

email poradniaintimea@gmail.com

 

ul. Staroprzygodzka 48 

Ostrów Wielkopolski

ul. Dobrzecka 16a

Kalisz

 

  • Black Facebook Icon
  • Black YouTube Icon